Dove, Purely Pampering Shea Butter and Warm Vanilla
Czy rzeczywiście jest to kosmetyk warty
uwagi? Czy tylko chwyt marketingowy?
Zacznę od tego, iż produkt do najtańszych nie należy. Aczkolwiek, w tym przypadku cena jest adekwatna do jakości.
Wolałabym wydać te niecałe 40 zł (czasami jest możliwość kupienia taniej, na promocjach, np w rossmannie, hebe, super pfarm itp) i uzyskać te atuty, które zaraz opiszę, niżeli wydać połowę mniej, ale nie mieć takiej skóry jaką zapewni te małe cudeńko.
Niby to tylko pojemność 150 ml, ale tak na prawdę jego konsystencja sprawia, iż wcale tak dużo się go jednorazowo nie używa.
Jest bardzo wydajny. Kilka kropelek wystarczy na pokrycie dość dużego kawałka ciała.
Skóra po jego nałożeniu i rozsmarowaniu na ciele lśni, błyszczy się jak po nałożeniu oliwki. Dodatkowo jest wystarczająco nawilżona. Gładziutka jak nigdy dotąd. Można by rzec "jak pupa niemowlaka".
Nie ma potrzeby smarowanie się dwa razy dziennie, jak ktoś tak robił wcześniej - nie będzie już musiał.
Ja przed jego użytkowaniem balsamowałam się rano i wieczorem.
Gdy już te cudo użyłam, robiłam to tylko raz w ciągu dnia.
Z racji iż testowałam go latem, smarowałam się rano, przed wyjściem na dwór.
Nogi pięknie się świeciły, co dawało efekt wysmuklenia sylwetki.
Wyglądałam jakbym była jakąś gwiazdą ;)
Zapach dość ładny, niezbyt intensywny - ciepły.
Nie zauważyłam żadnych plam po nim na ciuchach, ale mam cenną radę.
Tuż po nałożeniu należy od razu umyć dokładnie ręce.
Dlaczego? Przecież kosmetyk nie zostawia plam?
Fakt, nie zostawia. Ale jak chcecie myć zaraz co umyte włosy po raz drugi, to proszę bardzo :)
Moje włosy dość szybko się przetłuszczają i jak tylko lekko przejechałam rękoma po włosach, zaraz miałam je tłuste i nie nadawały się do wyjścia na miasto.
Również świeciły się, co wyglądało jakby były nasmarowane smalcem (czyt. niemyte przez dobry tydzień, a nawet dwa).
Ponadto lepiej poczekać aż olejek do końca się wchłonie w skórę.
Inaczej będziemy mieli tłuste plamy na ciuchach.
Jeżeli już wsiąknie, nic nam nie grozi :)
Szczerze polecam kosmetyk, Dove dało z tym czadu.
A już w sumie wątpiłam w jego cudotwórczość :)
Z chęcią zakupię ponownie, choć nie ukrywam, że na promocji :D
Póki co jeszcze go mam.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz